Tag Archives: Amargi

Ljubljana. Thursday, 23.04 at 8.00pm

We meet at the Metelkova Mesto, autonomous cultural center in Ljubljana (www.metelkovamesto.org).

As usual, there will be some non-typical storytelling, questions and answers and video screening. Also, a money pot will be put on the table, as this is the only way we can cover costs of spreading the word and building the network of volunteers.

More details at http://Amargi.PL

Arrive!

From Brussels to Graz – invite me for a talk

Between 15th and 23rd of April I will be traveling (not necessary the shortest way) between Brussels and Graz. If you want me to stop by and give a talk in your place or community, I will be more than happy.

The idea is to make it a brief talk (up to 30 minutes), plus a Q&A session and discussion (unlimited). If it is ok, I would put a money box on the table — this is my only way to finance all Rojava-related ativity (I do not collect money for Rojava — I only inform about their official bank account).

The message I will try to convey amounts to:
1. What is the key conclusion from the Hamburg conference, which I am attending right now.
2. Why is Rojava special both for Middle East and for us in Europe (various perspectives: anarchist, feminist, communalist, anticapitalist, anticolonialist).
3. What are possible ways to support Rojava reconstruction and development, starting from Kobane Reconstruction Board
4. What is the idea behind Amargi.PL and what is the current status of coordination with Rojava representatives.
5. Short- and mid-term agenda.

This is not going to be a canned speech. I hope it to be as interactive as possible. I hope to trigger a self-organized activity, so the meetup itself logically should be self-governed.

I hope this is detailed enough for you to get a grip. If not, let me know.

Sieć Przyjaciół(ek) Rojavy: od teorii do praktyki!

we-will-stay-hereJak zorganizować pomoc dla Rojavy?

Najkrótsze określenie: sprawnie, realistycznie, elastycznie. Co to oznacza w praktyce?

Zasada pomocniczości.

Pomagać należy TYLKO w tym, czego Rojava nie jest w stanie sama zrobić. To jest nie tylko kwestia efektywności; także szacunku dla ludzi Rojavy. Pewne rzeczy są wiadome – jak masowe propagowanie informacji i wzywanie do wsparcia w polskim środowisku. Inne nie są wcale takie oczywiste. I tu wchodzi zasada numer dwa.

Stała współpraca z przedstawicielami Rojavy.

Jednym z pierwszych celów działania sieci (już „się pracuje” nad tym) jest nawiązanie możliwie bezpośrednich kontaktów z przedstawicielami Rojavy (jako całości i poszczególnych kantonów. To one/oni będą naszymi przewodni(cz)kami – od nich dowiemy się, co jest potrzebn na już. Z nimi też będziemy mogły omówić nasze genialne pomysły ;-).

Zaplecze finansowe: nie stwierdzono.

Sieć jest tania w działaniu. Nie liczymy na granty, sponsorów i te takie. Korzystamy z tych zasobów, które mamy: internet, jakiś transport, może dostęp do drukarki w pracy. A przede wszystkim nasz entuzjazm, czas, energia i kontakty. Jeśli pieniądze będą na coś potrzebne niezbędnie, to je znajdziemy. Ale lepiej, żeby pojechały do Rojavy.

Wyraźna tożsamość ideowa: NO LOGO.

Najłatwiejszym sposobem, żeby zabić ruch społeczny jest wpuścić go (się) w dyskusje polityczne. Zostawiamy swoje znaczki partyjne i inne w domu i skupiamy się na tym, dlaczego tu jesteśmy: żeby pomóc Rojavie przetrwać i rozkwitnąć. Dlaczego chcemy pomóc? Każdy ma swoje powody. Ale ważne jest to, że chcemy – i robimy to. Jeśli zrezygnujemy ze sporów o nasze postawy, więcej energii będziemy mieć na konstruktywne działanie.

I najważniejsze: sieć nie powstała po to, żeby z kimś/czymś walczyć. Nasze cele są 100% pokojowe i konstruktywne.

Jakie zadania na początek?

Budowa sieci

Budujemy sieć. Każde z nas powtarza w kółko trzy rzeczy:

1. Zaglądasz na forum sieci: https://www.loomio.org/g/7W8ruQX4/amargi-pl

2. Znajdujesz tam pomysł, projekt lub działanie, które uważasz za ważne. Jak nie znajdujesz, to proponujesz coś nowego.

3. Samodzelnie lub z innymi realizujesz to.

W międzyczasie zapraszasz nowych ludzi, którzy mogą być zainteresowani lub pomocni.

Czy jesteśmy w stanie w ciągu miesiąca wprowadzić do sieci 150 osób? Niech każde z nas co tydzień zaprosi jedną osobę (i kolejne z nich tak samo). Czy to wystarczy? Kto jest dobry w rachunkach?

Informacja i pieniądze

Na dzisiaj wiemy, że Rojava potrzebuje dwóch rzeczy:

1. Pomocy finansowej.

2. Rozpowszechniania informacji o tym, co się tam dzieje i o tym, dlaczego warto im pomagać.

Kontakty robocze

Już pracujemy nad tym, żeby mieć stałe kontakty z ludźmi w Rojavie. Na początku kwietnia w Hamburgu odbędzie się konferencja, na której będzie współprzewodnicząca PYD w Rojavie. Petros (prawdopodobnie) tam będzie również i pstara się zdobyć i utrzymać bezpośredni kontakt roboczy.

Nasi ludzie w Rojavie

Następnym etapem jest wysłanie naszej własnej misji do Rojavy – 2-3 osób, które będą tam pomagać na miejscu (muszą być użyteczne dla społeczności, to podstawa) a jednocześnie zapewniać nam informację i weryfikację tego, co się tam dzieje. Czy damy radę wysłać je na początku maja, a potem wymieniać na kolejne grupy co kilka miesięcy?

Tyle na początek – jak to zrealizujemy, to znajdą się następne zadania. :-)

Od teorii do praktyki! Chodźmy!

Działając na luzie, pomagając sobie wzajemnie, trzymając się tematu, jesteśmy w stanie wzbudzić w polskim społeczeństwie zainteresowanie i solidarność z Rojavą. Jesteśmy w stanie dać przykład innym krajom, które w większości nie radzą sobie z tym tematem. Jesteśmy w stanie rzeczywiście zmienić historię – dla nas i dla ludzi w Rojavie. Sami, bezpośredno, bez polityków i urzędników, którzy by nami kierowali. Jesteśmy dość mądrzy, żeby wspólnie ustalić, co trzeba zrobić – i wspólnie to zrealizować. Nie będzie łatwo, ale będzie wspaniale. Rojava liczy na naszą pomoc!

Pierwszy krok: https://www.loomio.org/g/7W8ruQX4/amargi-pl

Resztę informacji znajdziesz właśnie tam.

Do zobaczenia w Sieci Przyjaciół(ek) Rojavy!

Zbudujmy Sieć Przyjaciół(ek) Rojavy

W pierwszej części przedstawiam powody dla których warto jest stworzyć i uruchomić masową sieć praktycznej pomocy na rzecz odbudowy i rozwoju Rojavy.

  1. Dlaczego Rojava jest ważna?Kobane-Lionesse

Autonomia Rojavy jest – na skalę Europy i Bliskiego Wschodu – prawdopodobnie najważniejszym politycznym wydarzeniem ostatnich lat, pozostawiającym w tyle ostatnią zmianę rządu w Grecji, pojawienie się ISIS i wojnę domową na Ukrainie. Poniżej podsumowuję najważniejsze powody tej oceny, z punktu widzenia zwolennika Rojavy.

Autonomia Rojavy jest kulminacją zmian w politycznej linii ruchu PKK, rozpoczętych w roku 2005 oficjalnym odrzuceniem marksizmu i stalinizmu, a przyjęciem konfederalizmu demokratycznego. W istocie zmiany rozpoczęły się w sposób niewidoczny już w 2002 roku, kiedy Abdullah Ocalan podjął studia nad pracami Murraya Bookchina1. Zmiany te oznaczały odrzucenie agresywnej walki o utworzenie odrębnego państwa narodowego, a skupienie się na samoobronie i budowaniu autonomii społecznej, nieco podobnej do koncepcji „równoległego polis2” z czasów opozycji czechosłowackiej. Jest to na kontynencie eurazjatyckim ewenement – nacjonalistyczna organizacja bojowa o charakterze centralistycznym i autorytarnym, która przeszła wewnętrzną reformę tej skali, zachowując spójność i skuteczność działania. Nowy sposób działania przeszedł test w trudnych warunkach konspiracji na terenie Turcji (Kurdystan Północny) i posłużył za podstawę sformułowania ustroju Rojavy.

Oficjalnie proklamowana w styczniu 2014, Rojava do dzisiejszego dnia funkcjonuje i rozwija się, mimo braku integralności terytorialnej (kantony nie mają bezpośredniej styczności), mimo dramatycznej kampanii Państwa Islamskiego, które próbowało znieść z powierzchni ziemi kanton Kobane i mimo zimnej wojny prowadzonej przeciw Rojavie przez rządy Turcji, Syrii i – niestety – Kurdystanu Południowego (KRG).

Ustrój Rojavy oparty jest na zasadzie bezpaństwowej demokracji bezpośredniej, w której źródłem władzy są bardzo zróżnicowane społeczności lokalne (typowe dla Bliskiego Wschodu przemieszanie kultur, religii i narodowości etnicznych, w dużej części wskutek przesiedleń organizowanych przez rządy syryjski i turecki). Dzięki odrzuceniu państwa narodowego, jako ramy spajającej całość, żadna z grup nie ma zagwarantowanej pozycji dominującej, a stabilność całej Autonomii wynika z konsensusu między społecznościami. Ze wszystkimi niedoskonałościami realizacji, system ten sprawdził się zarówno we względnie pokojowym okresie do sierpnia 2014, jak i później, w czasie nasilenia walk.

Podstawową siłą Rojavy i jej aspektem najważniejszym dla nas, tu w Europie, jest ruch kobiecy. Nie byłoby Rojavy, nie byłoby nawet zmian w PKK, gdyby Ocalan, idąc za Bookchinem, nie wezwał kobiet do uwolnienia się spod politycznej dominacji mężczyzn. Powstanie niezależnych, ponadpartyjnych organizacji kobiecych – w tym wyłącznie kobiecych oddziałów bojowych YPJ – a następnie wprowadzenie parytetu i obowiązkowego współprzewodniczenia w organizacjach mieszanych doprowadziło do przełomu. Jak powiedziała to Dilar Dirik: „nie pytałyśmy nikogo, czy możemy to zrobić. Poszłyśmy i zrobiły”. Fatalna sytuacja kobiet w społeczeństwach Bliskiego Wschodu – nawet we względnie postępowym społeczeństwie kurdyjskim – dała potężny impuls kurdyjskiemu feminizmowi.

Te trzy aspekty czynią Rojavę unikalnym projektem politycznym, porównywalnym w naszej rzeczywistości politycznej jednie do hiszpańskiej Republiki z lat 30. XX wieku i do autonomii Neozapatystów z meksykańskiego Chiapas. Ale jest to projekt współczesny nam i pozostający w dużej mierze w europejskim kręgu tradycji politycznej.

  1. Czemu należy pomagać Rojavie?

Rojava jest ważna nie tylko jako ewenement poznawczy. Po naszej – europejskich sympatyków – stronie leżą pewne powody, dla których POWINNIŚMY się masowo zaangażować we wsparcie odbudowy i rozwoju Rojavy.

    1. Za wolność waszą i naszą.

Kiedy obrończynie i obrońców Kobane pytano, dlaczego walczą przeciwko Państwu Islamskiemu, odpowiadały zgodnie, że walczą w imię całej ludzkości, w imię wartości i wolności uniwersalnych, których ISIS jest całkowitym zaprzeczeniem. Nie wiemy i nigdy nie dowiemy się, co stałby się, gdyby ISIS bez przeszkód zajęło Kobane (i zapewne resztę Rojavy). Nie wiemy, jaka byłaby reakcja Turcji. Ale wiemy, że dzięki heroicznej obronie Kobane, dzięki międzynarodowej akcji poparcia, rządy państwowe podjęły radykalne działania przeciwko ISIS, co w efekcie znacznie ograniczyło jego postępy. To jest zasługą Rojavy. I to jest dług, który my, wciąż bezpieczni w Europie, mamy do spłacenia.

    1. Konstruktywna alternatywa społeczno-polityczna.

Rojava zapoczątkowała proces realizacji pierwszej praktycznej, konstruktywnej alternatywy dla systemu państw narodowych i innych struktur unitarnych i federalnych. Co ważne, alternatywa ta nie zakłada obalenia dotychczasowego porządku przemocą. Jest pozytywistyczna, kooperatywna i pokojowa w swej istocie.

Obecna forma ustroju Rojavy jest formą przejściową. Czytając przyjęty w 2012 roku „Kontrakt Społeczny3”, widzimy jak daleki jest on jeszcze od ideałów zakreślonych przez Ocalana. Misją Rojavy jest rozwijać się i doskonalić – a w naszym najlepszym interesie jest obserwować i wspomagać ten proces. To, co będzie się działo w drodze do osiągnięcia ideałów Rojavy, będzie ważną nauką dla wszystkich, którzy chcą rozwijać podobne alternatywy w innych miejscach.

    1. Zagrożenia, które dotyczą Europy w najbliższej przyszłości.

Zarówno zagrożenie ze strony ISIS, ze strony agresywnych lub rozpadających się państw narodowych, napięcia między społecznościami, nie mówiąc o problemach gospodarczych, jak i katastrofach naturalnych, to wszystko są problemy, które niebawem będą dotyczyć naszych własnych społeczności. Nowe, oparte na samorządności i porozumieniu, sposoby radzenia sobie z tymi niebezpieczeństwami, są bardzo ważnym uzupełnieniem wiedzy i umiejętności Europejczyków, szczególnie tych zaangażowanych w alternatywne ruchy społeczne.

    1. Stworzenie systemu pomocy wzajemnej, przydatnego też w innych przypadkach.

Jeśli uda się stworzyć sprawny i skuteczny system organizacji pomocy wzajemnej, będzie to kolejny ważny nabytek dla kultury współpracy. Kolejny krok na drodze od patriarchalnego, centralistycznego systemu politycznego, w stronę społeczeństwa kooperującego na zasadzie struktur poziomych. Szczególnie w polskiej sytuacji jest to szalenie potrzebne.

    1. Międzynarodowy precedens.

Rojava ma szanse ustanowić precedens nowego rodzaju podmiotu międzynarodowego, opartego na zupełnie nowych zasadach. Niezależnie od podobieństw i różnic ideologicznych, takiego precedensu potrzebują wszystkie ruchy i organizacje dążące do wyzwolenia się z dominacji państwa narodowego.

  1. Czy Rojava potrzebuje ochotników?

Osobista pomoc dla Rojavy – świadczona na miejscu lub zdalnie – ma sens tylko wtedy, jeśli przyniesie korzyści nieosiągalne inną drogą. Rozpatrzmy więc, jakie korzyści może Rojavie przynieść masowe zaangażowanie międzynarodowe na rzecz jej pokojowego rozwoju.

    1. Argumenty polityczne.

Uznanie międzynarodowe – zupełnie nowy rodzaj.

Jak pisałem niejednokrotnie, Rojava nie ma wielu przyjaciół. Żadne państwo, a już szczególnie żadne państwo, które ma interes w sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie, nie poprze na serio organizmu, który z definicji odrzuca państwowość, traktując ją jako rodzaj choroby, pasożyta na zdrowym ciele różnorodnego społeczeństwa4. Państwa bezpośrednio zagrożone przez sam fakt istnienia Rojavy: Turcja i Syria, inne państwa, na których terenach mieszkają Kurdowie: Irak i Iran – te zrobią wszystko, aby anomalia Rojavy została jak najszybciej zdławiona. Państwa Globalnego Zachodu – wliczając w to Izrael – w najlepszym razie widzą w Rojavie przeznaczonego „na rozkurz” gladiatora, zdolnego związać część sił wspólnego wroga, Arabów.

To właśnie od samego początku zadecydowało o politycznej izolacji Rojavy. Zarówno na płaszczyźnie „opinii publicznej”, która zaczęła dowiadywać się o istnieniu Rojavy dopiero podczas oblężenia Kobane, jak i na płaszczyźnie dyplomatycznej. Przedstawiciele administracji Rojavy są wykluczani z międzynarodowych konferencji dotyczących Kurdów. Nawet – teoretycznie sprzymierzony – rząd Kurdystanu Południowego (KRG), blokuje ruch graniczny na styku z kantonami Rojavy. Dostęp pomocy humanitarnej jest solidarnie utrudniany przez wszystkich sąsiadów Rojavy.

W obecnym modelu politycznym świata podstawą istnienia państwa jest uznanie ze strony innych państw. Ten model, narzucający standard westfalskiego państwa narodowego, obowiązuje w tzw. społeczności międzynarodowej i blokuje uznanie organizmów typu Rojavy. Aby być uznanym, trzeba się zdefiniować jako państwo. Aby być państwem, trzeba zostać uznanym przez inne państwa. Ściśle ekskluzywny klub.

Dla Rojavy – i przyszłych jej naśladowców – potrzebujemy nowego sposobu legitymizacji międzynarodowej. Opartego na stałym i poszerzającym się poparciu i solidarności międzynarodowych ruchów i organizacji społecznych. Celem tego poparcia nie powinno być doprowadzenie rządów do oficjalnego uznania Autonomii Rojavy. Celem powinno być zmuszenie rządów państw narodowych do uznania tej autonomii de facto, a zarazem stworzenie precedensu, z którego skorzystałyby kolejne ruchy autonomiczne. Uznanie Autonomii Rojavy przez rząd Syrii, tak jak uznanie autonomii Katalonii przez rząd w Madrycie, powinny być jedynie stwierdzeniem stanu faktycznego, a nie aktem konstytutywnym.

W praktyce oznacza to stworzenie nowego, zdecentralizowanego porządku międzynarodowego, opartego na powszechnym poparciu i uznaniu w sieci organizacji i ruchów społecznych. Ich skoordynowana siła, ich zdolność wywierania nacisku na rządy państw narodowych stanowić będzie zabezpieczenie suwerenności Rojavy i innych jej podobnych organizmów politycznych.

„Tylko góry przyjaciółmi Kurdów” – popularne przysłowie kurdyjskie.

Walcząc z naporem państwa tureckiego (i nie tylko) o wolność i o zachowanie tożsamości kulturowej, ruch kurdyjski zmuszony był do przyjęcia postawy obronnej, zakładającej nieufność wobec obcych, a szczególnie wobec sąsiadów. Zacytowane przysłowie ma zresztą znacznie dłuższą tradycję i znane jest wszystkim Kurdom. Dla swojego sukcesu Rojava wymaga przełamania tego nastawienia, ale przełamania wynikającego z rzeczywistości, a nie z ideologicznych założeń. Solidne, długoterminowe wsparcie ze strony sojuszniczych grup i ruchów, mające wymierne skutki wewnątrz i na zewnątrz Rojavy, jest jedynym sposobem, aby to przełamanie uzasadnić.

Należy pamiętać, że co prawda główną grupą tworzącą Rojavę są Kurdowie, ale celem jest rozwinięcie społeczeństwa bez dominujących grup. Będzie to możliwe jedynie, gdy rzeczywista solidarność mieszkańców Rojavy będzie szła w parze ze zmianą ich nastawienia do obcych.

Wewnętrzne podziały kurdyjskie.

Model Rojavy nie jest szczególnie popularny wśród Kurdów. Choć bohaterska obrona Kobane i sukcesy YPG/YPJ w gromieniu ISIS podniosły znacznie ich reputację w kurdyjskim społeczeństwie, wśród Kurdów dominującą postawą wciąż jest nacjonalizm, oparty na mieszanych, plemienno-kapitalistycznych przekonaniach. Rojava, z definicji otwarta na różnorodność, odrzucająca unifikację i hierarchię, jest coraz bardziej piętnowana jako wróg wewnętrzny, dogadujący się z odwiecznymi przeciwnikami i nowymi konkurentami do władzy na terenie Iraku i Syrii. Idzie za tym rosnący wewnętrzny i zewnętrzny nacisk propagandowy, zawłaszczający wszystkie działania Rojavy na rzecz idei „Wielkiego Kurdystanu” pod flagą KRG. Ma on potężne wsparcie ze strony państwa kolonialnych, które wybrały na swego faworyta kapitalistyczny, patriarchalny i nacjonalistyczny rząd Kurdystanu Południowego (KRG).

Wobec takiego naporu konieczne jest silne, skoordynowane wsparcie dające przeciwwagę informacyjną i propagandową.

Wsparcie procesów rewolucyjnych.

Jak już wspomniałem, obecny ustrój Rojavy jest z definicji przejściowy – bardziej zbliżony do demokracji przedstawicielskiej, niż do zdefiniowanego przez Ocalana konfederalizmu. Biorąc pod uwagę dynamikę wewnętrzną i zewnętrzne działania wrogów Rojavy, nie ma żadnej gwarancji, że sytuacja „w sposób naturalny” rozwinie się w dobrym kierunku. Obecność (osobista oraz zdalna) licznych stronników konfederalizmu demokratycznego wzmocni tendencje rozwojowe i osłabi działania przeciwników Autonomii.

    1. Argumenty gospodarcze i inne.

Oprócz korzyści politycznych, organizacja i długoterminowe prowadzenie masowej pomocy dla Rojavy przyniesie obu stronom korzyści gospodarcze, technologiczne i poznawcze.

Rozwój infrastruktury – samodzielność i rezyliencja5.

Dotychczasowe funkcjonowanie infrastruktury na terenie Rojavy (i szerzej, na terenach Syrii, objętych walkami z ISIS), oparte było na starym modelu, uzależnionym od instytucji i instalacji państwowych. Dwa najważniejsze media, woda i energia elektryczna, były przeważnie dostarczane z daleka, co zaowocowało znacznym ograniczeniem dostaw w sytuacji oblężenia. Lokalne zasoby były niedostateczne (studnie) lub nieefektywne (generatory spalinowe). Jeśli Rojava ma zachować suwerenność, infrastruktura musi być odbudowana i rozwinięta w sposób wzmacniający samodzielność regionu (i jego jednostek organizacyjnych), oraz pozwalający błyskawicznie odtwarzać zużyte lub zniszczone zasoby. Wymaga to podejścia modułowego i zdecentralizowanego, z zachowaniem koordynacji jedynie dla zadań o większej skali – dokładnie zgodnie z założeniami politycznymi Rojavy.

Pozwoli to również na łatwe dołączanie nowych jednostek terytorialnych, poprzez kopiowanie rozwiązań na poziomie lokalnym.

Transfer sprawdzonych rozwiązań Open Source.

Zaplecze przemysłowe, niezbędne do odtworzenia i utrzymania infrastruktury, zawsze było skromne, a walki spowodowały zniszczenie zaplecza i rozproszenie wykwalifikowanych fachowców. Pomoc z zewnątrz, w postaci wiedzy technologicznej i wykwalifikowanej kadry inżynierskiej, jest niezbędny, aby pchnąć rozwój technologiczny na nowe tory.

Jeśli pomoc ta miałaby nadejść ze strony kapitalistycznych firm, powiązanych z istniejącym państwami, będzie niewątpliwie obarczona szeregiem warunków, dających dostawcom faktyczną kontrolę na dalszym rozwojem Rojavy. Cały system międzynarodowych kontraktów „pomocowych”, wsparty regulacjami „własności intelektualnej” jest skonstruowany tak, aby podmioty zeń korzystające popadały w zależność od korporacji i współpracujących z nimi rządów. Nie ma znaczenia, których.

Istnieje jednak szeroki zakres technologii i organizacji wdrażających rozwiązania pod ogólną nazwą „Open Source”, które w znacznej mierze są dobrem publicznym i nie podlegają kontroli korporacji i rządów. Istnieje też duża międzynarodowa społeczność specjalistów adaptujących te rozwiązania do konkretnych potrzeb.

Nawiązanie relacji poziomych.

System Rojavy jest niekompatybilny z hierarchicznymi organizacjami międzynarodowymi. Najlepszym sposobem nawiązania kontaktów pozostają więc „struktury poziome”, organizowane przez poszczególne społeczności. I ne ma lepszej na to metody niż praktyczna współpraca.

Edukacja

Dzieci, młodzież i dorośli w Rojavie potrzebują edukacji. Potrzebują własnej, podstawowej i zaawansowanej edukacji w języku kurdyjskim, ale też potrzebują edukacji nastawionej na rozwój relacji ze światem: nauki języków obcych, korzystania z internet, adaptowania do własnych potrzeb różnych rozwiązań technologicznych. Zaraz po wsparciu informacyjno-propagandowym i finansowym, to jest najważniejszy zakres pomocy ze strony Przyjaciół(ek) Rojavy.

Koniec części pierwszej. W części drugiej zapoponuję zasady merytoryczne i organizacyjne dla skutecznego i partnerskiego systemu organizacji pomocy. Już niebawem.

1Janet Biehl: Ocalan, Bookchin i Dialektyka Demokracji. W: W Stronę Demokracji Bezpaństwowej https://freelab2014.wordpress.com/?attachment_id=2038

4Może jedynie z wyjątkiem Grecji, która zmierza w podobnym kierunku, zachowując jednak status państwa narodowego.

5Ang. resilience – w tym kontekście zdolność społeczności do odzyskania równowagi (poprzedniego poziomu samodzielności) po zakłóceniach (wojna, katastrofa naturalna, napięcia społeczne).